Miejsce na twoją reklamę.



Który tytoń lubisz najbardziej?

Fumari
Fantasia
Fusion
Romman
Starbuzz
Tonic
Inny

  • fot.1
    fot.1
  • fot.2
    fot.2
  • fot.3
    fot.3
  • fot.4
    fot.4

Jak dbać o shishę?

  1. Czyść dzban za pomocą szczotki lub specjalnych środków.
  2. Przedmuchuj węża przed każdym paleniem, a jeśli można go myć wodą - czyń to.
  3. Myj cybuch po każdym paleniu.
  4. Czyść często korpus za pomoca szczotki, aby usunąć osad powstały z dymu (głównie jest to nikotyna).
  5. Dbaj o uszczelki.

 

DZBAN:

Po każdym paleniu staraj się wylewać wodę i płukać dzban. Dzieki temu zapobiegniesz powstawaniu w nim różnego rodzaju osadów oraz glonów. Kiedy zapomnisz jednak o tej czynność, należy użyć podczas płukania specjalnego wycioru, który pomoże Ci sie ich pozbyć. Niestety nie zawsze dochodzi on we wszystkie miejsca, zwłaszcza, gdy dzban rozszerza sie przy spodzie. Z tego względu polecam zastosować troche bardziej skomplikowany, jednak o wiele bardziej efektywny sposób:

 

Do dzbanu wlewamy około 100ml alkoholu (np. denaturat) i dosypujemy do tego szklanke soli. Alkohol rozpuszcza osad, a sól go szoruje. Zatykamy następnie otwór i potrząsamy dzbanem, aż uzyskamy interesujący nas efekt. Warto raz na jakiś czas wykonać taki właśnie zabieg, ponieważ nie tylko świetnie wyszorujemy dzban, ale również pozbędziemy się wszelkiego zapachu. Pamiętaj, że ten sam alkohol można powtórnie wykorzystać do wymycia pozostałych części naszej fajki.

 

 

WĄŻ:

Sprawa z wężami nie jest już tak prosta. Ze względu na niewielką średnice oraz sporą długość dokładne jego wczyszczenie jest niemal niemożliwe. Jedynym słusznym sposobem jest płukanie. Tutaj jednak pojawia się problem ponieważ nie każdy wąż zrobiony jest z materiału odpornego na wode. Płukać wodą możemy każdy wąż, tylko trzeba sobie zadać pytanie - jak długo on potem wytrzyma ?

Jest kilka sposób na utrzymywanie węża w czystości. Przedstawiam je w kolejności od najmniej skomplikowanych:

 

Sposób I:

Przed każdym paleniem przedmuchaj węża. Czynność bardzo prosta, a pomoże nam uniknąć nieprzyjemnego efekty wciągnięcia nagaru, który zebrał się wewnatrz węża.

 

Sposób II:

Przed paleniem przepuść strumień zimnej wody przez węża. Nastepnie, gdy będzie nią napełniony - zatkaj jego końcówki i potrząsaj nim, aby woda wypłukała jak najwięcej osadu. Wypuść wodę i sprawdź co wypłynęło z węża. Jeżeli woda jest w miare czysta, możesz zakończyć płukanie. Jeżeli nie, powtarzaj czynność, aż uzyskasz interesujący Cie efekt. Po zakończeniu zabiegu pozostaje jeszcze pozbycie się resztek wody, które po jej wylaniu zostaną w wężu. W tym celu łapiemy węża mniej więcej w połowie i zaczynamy bardzo szybko nim kręcić (w podobny sposób jak kręci się śmigło w samolocie). Uważaj na ściany bo będzie dość mocno chlapało. Zmieniamy później strone i powtarzamy tą czynność. Jest to niezbędne jeżeli chcemy palić zaraz po wypłukaniu węża, ponieważ im więcej wody zostanie w wężu, tym trudniej będzie się ciągnęło.

 

Sposób III:

Jeżeli płukanie samą wodą nie pomaga, a nasz wąż jest tak zapchany, że ciągnięcie przez niego sprawia problemy - czas zaopatrzyć się w nowy albo...poszukać bardziej efektywnego sposóbu na jego wyczyszczenie. Mam na myśli płukanie z pomocą sody. Rozmawiałem kiedyś z pewnym użytkownikiem, który zajmuje się restaurowaniem motocykli zabytkowych. W rozmowie wyszło, że do czyszczenia tłumika stosuje 1 litr wody zmieszany z sodą oczyszczoną w ilości dwóch saszetek. Skoro roztwór ten czyści sadze z tłumika (działa zmiękczająco na osad), to czemu ma się nie sprawdzić podczas czyszczenia węży do fajki wodnej? Z racji tego, że miałem kiedyś stary, tekturowy wąż, który był tak zapchany, że palenie z niego było niemożliwe, postanowiłem wypróbować ten sposób. Zmieszałem wodę z sodą w stosunku 5:1 i zalałem nią wąż. Po wstrząśnięciu i wylaniu woda miała kolor mocno rdzenny, a ilość czarnego osadu była ogromna - znacznie większa niż podczas płukania samą wodą. Odniosłem wrażenie, że sposób działa jednak przed napisaniem tego tekstu postanowiłem raz jeszcze przetestować w/w sposób. W obroty poszła Cobra 210cm (fot. 1). Leżała ona kilka miesięcy nieużywana i również nie dało się z niej pociągnąć normalnie, gdyż zebrany w niej osad (odłamki rdzy) (fot. 2) leciał prosto do gardła. Przedstawiam Wam zdjęcie, które obrazuje to, co wypłynęło z węża po 2 minutowym płukaniu (fot. 3,4). Pamiętaj, aby po takim czyszczeniu dokładnie wypłukać wąż, gdyż soda ma słony smak, a powierzchnia po niej zostaje bardzo śliska.

 

Dlaczego warto wymyć wąż w taki sposób:

  • woda z sodą tworzy odczyn zasadowy, który nie powoduje korozji, tak jak ma to miejsce w przypadku soli, kwasu czy wody.
  • roztwór ten działa zmiękczająco na osad, co oznacza, że uzyskamy lepszy efekt niż czyszcząc samą wodą.
  • jest on bezpieczny dla zdrowia - soda zobojętnia kwas żołądkowy. Jako ciekawostkę dodam, że po zmieszaniu wody, octu oraz sody powstaje mikstura, która leczy "syndrom dnia następnego", czyli popularnego kaca.

 

 

 

CYBUCH:

Czyść cybuch po każdym paleniu, jeżeli tego nie zrobisz aromaty pozostałe na cybuchu będą zakłócały przyjemność z palenia innego smaku. Jeżeli twój cybuch nie jest glazurowany od wewnątrz zaopatrz się w druciak do szorowania garnków, dobrze radzi sobie z zaschnietym, spalonym i przyklejonym tytoniem w cybuchu.

 

 

KORPUS:

Jest to najłatwiejsza do czyszczenia, a zarazem jedna z najważniejszych części fajki. Wbrew pozorom nie w wodzie, a właśnie w kropusie osiada najwięcej nikotyny. Przed każdym paleniem warto przejechać wnętrze korpusu specjalnym wyciorem, który często dostajemy w komplecie z fajką. Jeżeli mamy kropus skręcany z dzbanem warto również zadbać o gwint. Jest to przecież najszybciej zużywająca się część w naszej sziszy. W tym celu warto co jakis czas przesmarować go olejem, wazeliną lub inną substancją wspomagającą jego prace. Kolejną rzeczą, o której warto wspomnieć jest zaworek. Bardzo wielu ludzi, którzy posiadają fajkę właśnie z takim udogodnieniem, po prostu o nim zapomina. Raz na jakis czas trzeba wymyć znajdującą się wewnatrz kuleczkę oraz najlepiej cały zaworek. Jeżeli nie będziemy tego robić na kulce zrobi się czarny osad. Wydaje się, że w niczym to nie przeszkadza jednak brudna kulka ma tendencję do przylepiania się, co spowoduje, że nasz zaworek może nie funkcjonować prawidłowo.  

 

 

USZCZELKI:

Mimo, że uszczelki to groszowe sprawy, to warto jednak o nie zadbać. Wielu z Was ma na pewno fajki, do których dostać uszczelki jest bardzo ciężko. Jak wiadomo uszczelki z biegiem czasu wysychają i nie nadają się do użytku. Aby temu zapobiec, warto raz na jakiś czas zanurzyć je w oleju. Dzieki temu zwiększymy ich żywotność.

 

 
Dodaj link do:www.wykop.plwww.dodajdo.com
Ubrania Ciążowe