Miejsce na twoją reklamę.



Który tytoń lubisz najbardziej?

Fumari
Fantasia
Fusion
Romman
Starbuzz
Tonic
Inny

Kilka złotych rad w dziedzinie fajek wodnych

Skoro czytasz ten artykuł, niewątpliwie stanąłeś przed dosyć trudnym wyborem swojej pierwszej fajki wodnej. Możliwe, że będzie to już kolejna shisha, bo pierwsza zawodzi, bo druga „miernie chodzi”. Tak czy inaczej gorąco namawiam Cię do przeczytania tych kilku, no może kilkunastu złotych rad, które z pewnością pozwolą Ci się w pełni cieszyć z palenia,

oraz wykluczą wszelkie popularne problemy, jak np. brak smaku czy też małe ilości dymu.

 

-------------------------------------------------------------------------------------------

 Zanim kupisz: (skorowidz) 

1. Nie sugeruj się wysokością

2. Nie przedkładaj estetyki ponad jakość

3. Nie uzależniaj się od ilości węży

4. Nie bój się oglądać, pytać, radzić w sklepach

5. Przed kupnem przeczytaj kilka recenzji

 

-------------------------------------------------------------------------------------------

 

Wielu początkującym shishomanom marzy się istna wieża. Dlaczego?

Istnieją teorie, jakoby wysokość nargili miała duży wpływ na temperaturę dymu. Zapewne wpływ jako taki jest, ale wierz mi, gdy w grę wchodzi różnica rzędu 10 – 40cm, powyższe stwierdzenie to zwyczajny mit. Nie przeczę jednak, że wysoka fajka robi wrażenie, może podobać się znajomym, może zdobić, ale pojawia się pytanie: czy aby na pewno o to w tym wszystkim chodzi? Sam sobie odpowiedz.

 

Fajka wodna przede wszystkim musi spełniać swoją rolę. Pamiętaj, że będziesz ją palić, a nie fotografować/malować/rysować. W związku z tym niech estetyka, ozdobne korpusy, świecące popielnice nie staną się Twoim priorytetem.

 

Fajkę zazwyczaj pali się w licznym gronie – to normalne. Nie znaczy to jednak, że jeden wąż, to za mało. Kilka węży, to zdecydowanie ułatwiona wersja shishy, ale w żadnym wypadku nie odzwierciedla jej potencjału. Może warto kupić lepszą fajkę z porządnym, długim wężęm, niż potrójnego potwora z plastikowymi rura... wężami* oczywiście...

 

Jeśli wybierzesz się na oględziny do pobliskich sklepów, ba, już tym bardziej gdzieś dalej, pytaj, pytaj i jeszcze raz pytaj. Musimy wyjść z założenia, że jeśli ktoś otrzymał pracę jako sprzedawca w sklepie z nargilami, musi mieć o tym jakieś pojęcie. Dobrze mówię? Jeśli nie, to jutro wysyłam CV do pobliskiej kwiaciarni...

          

-------------------------------------------------------------------------------------------

 Zanim zapalisz: (skorowidz) 

1. Pamiętaj o aklimatyzacji nowej fajki

2. Solidnie poskładaj nowy sprzęt

3. Zaopatrz się w kosz na śmieci

4. Otwórz szeroko okna

5. Dobierz jak najlepsze towarzystwo

 

-------------------------------------------------------------------------------------------

  

Zakupiona już nargila (szczególnie ta z dalekich krajów) wymaga pewnego rodzaju aklimatyzacji. Dziwne? Tak, ja też nie wierzyłem. Mimo to poczekałem te 6h dłużej i pozwoliłem, żeby poleżała rozkręcona na wygodnym łóżku. Czy warto było? Nie wiem, bo nie próbowałem palić bez tego zabiegu. Ale uważam, że gdy już poczekasz, a fajka nie spełni oczekiwań, jeden powód nie działania możesz śmiało wyeliminować.

 

Zaaklimatyzowana shisha jest gotowa do pracy. Solidnie ją poskładaj, nie śpiesz się, pamiętaj Szczególnie o miejscach z uszczelkami – korpus/waza, korpus/cybuch.

 

Pierwsze próby mogą zaowocować dużą ilością smrodu i zmarnowanych, przepalonych tytoni. Warto więc otworzyć okno i przygotować miejsce, gdzie na szybko będziesz wyrzucał śmieci.

 

A ta rada powinna towarzyszyć Ci zawsze i wszędzie. Bo jak już palić, to tylko w doborowym towarzystwie pełnym przeciwnej płci...

 

-------------------------------------------------------------------------------------------

 

Jak już palisz: (skorowidz)

 

1. Wybierz dobry tytoń

2. Nie upychaj go

3. Dobrze rozpal węgielki

4. Używaj komina

5. Eksperymentuj

 

-------------------------------------------------------------------------------------------

 

Na tym etapie, gdy pierwsze sesje masz już za sobą, możesz zastanowić się, jak udoskonalić palenie aby wszystkie mankamenty były idealne. Wiele zależy od tytoniu. Dobry tytoń już po otwarciu wita nas pięknym, intensywnym zapachem, jest mokry i porządnie rozdrobniony. Pamiętaj, że tytoń tytoniowi nie równy. Od siebie polecam produkty Serbetli i Starbuzz.

 

Jak już wybierzesz dobry tytoń, musisz go odpowiednio nałożyć. W zależności od wielkości cybucha nakładaj tak, aby pod żadnym wypadkiem nie dotykał folii. Poza tym staraj się nakładać w miarę luźno, musisz zachować swobodny przepływ powietrza.

 

Węgielki bez względu na to jakie wybierzesz, musisz porządnie rozpalić. Co to znaczy porządnie? Mają być czerwone jak piekło. Dmuchnij w niego, jeśli cały się zaczerwieni, możesz nakładać na folię. Tutaj pozwolę sobie dopisać adnotację do rodzaju węgla. Zdecydowanie polecam produkty Cocobrico, naturalne brykiety w kształcie sześcianów.

Rozpalają się bardzo długo, ale nie śmierdzą i nie psują smaku tytoniu.

Jeśli chodzi o drugą opcję, to oczywiście samorozpalające się węgle belgijskie, bądź też innych, raczej znanych marek. Szybkie w rozpalaniu, niestety początkowo bardzo śmierdzą. Musisz pamiętać, aby rozpalać z dala od fajki, nakładać dopiero po pełnym rozżarzeniu.

 

Jeśli w trakcie palenia zacznie brakować dymu/smaku – jest to informacja dla Ciebie, że temperatura w cybuchu jest za niska. W takich sytuacjach nakładamy na cybuch komin. Zazwyczaj aluminiowy z dziurkami po bokach, czasem w postaci puszki po piwie. Z wiadomych przyczyn temperatura wzrasta i wszystko wraca do normy. Wtedy komin z powrotem ściągnij.

 

Na koniec gorąco namawiam Cię do eksperymentowania. Zapewne nie raz już słyszałeś różne opinie na temat smaku fajki w zależności od tego, co wlejesz zamiast wody. Pozwól, że nie wypowiem się na ten temat, puść wodzę fantazji i sam działaj, może odkryjesz coś całkowicie nowego? Powodzenia!

 

Autor: Phantom

 
Dodaj link do:www.wykop.plwww.dodajdo.com
Ubrania Ciążowe