Miejsce na twoją reklamę.



Który tytoń lubisz najbardziej?

Fumari
Fantasia
Fusion
Romman
Starbuzz
Tonic
Inny

Naprawa fajki wodnej

Jeżeli zainteresował Cię, drogi czytelniku tytuł tego artykułu to znaczy, że z Twoją fajką jest coś nie tak. Na wstępie Twoją uwagę zwrócę na kropelki, poxipole i inne kleje chemiczne, tego nie wolno nam stosować do naprawy fajki. I pomijam tutaj względy estetyczne – chodzi przede wszystkim o Twoje zdrowie. Nawet melasa beznikotynowa prażąc się w cybuchu posklejanym klejem, w którym  znajdziemy wszystkie znane pierwiastki chemiczne i kilka tych jeszcze nieznanych, będzie bardziej szkodliwa niż tytoń o bardzo wysokiej zawartości nikotyny. Kiedy już wiesz czego nie masz stosować, powinieneś wiedzieć w co powinieneś się zaopatrzyć. Po elementy naprawcze swojej fajki udasz się w miejsca co do których byś się nie spodziewał, że tam znajdziesz potrzebne składniki. Pierwszym magicznym sklepem będzie sklep motoryzacyjny (fajki mniejsze) lub ogrodniczy (fajki większe). Zakupisz tam kawałki gumowego węża. W sklepie motoryzacyjnym znajdziesz odpowiedni do naszych celów wężyk paliwowy (zwykle koloru zielonego), natomiast w ogrodowym doszukasz się, rzecz jasna węża nawadniającego. W celu ustalenia rozmiaru który potrzebujesz najlepiej weź swoją fajkę. Kolejne miejsce, do którego się udamy to sklep elektryczny lub elektroniczny. Tam prosimy sprzedawcę o taśmę izolacyjną (wg mnie najrozsądniej białą lub czarną) cynę i topnik. Zakładam, że każdy w domu posiada nożyczki, papier ścierny, lutownicę oraz podstawowe narzędzia. I posiadł umiejętność nie robienia sobie krzywdy przy drobnych robótkach ręcznych.

 

Teraz lokalizujemy nieszczelność fajki. Jeżeli mieszkamy w mieście w mojej opinii najlepszą porą do takiego badania jest noc, ze względu na poziom hałasu. Zatykamy wlot kolby (tam gdzie zwykle znajduje się cybuch) i ciągniemy tak jakbyśmy chcieli zapalić. Po chwili powinniśmy się zorientować gdzie jest usterka. Jeżeli feler jest zlokalizowany na długości rury pomiędzy dzbanem, a cybuchem to do akcji wysyłamy oddział uzbrojony w wąż gumowy i taśmę izolacyjną. Obklejamy  oba końce węża taśmą tak, żeby wchodził na wcisk. Zaczynamy to „upychać”. Metoda tej operacji zdaje się być dowolna, acz ja polecam wkręcanie za pomocą długiego płaskiego śrubokrętu i nacięć specjalnie wcześniej przygotowanych w tym celu w wężu.

 

Trudniejszą sprawą jest gdy rozszczelnienie miało miejsce w okolicy jakiegoś lutowania czy spojenia. Wtedy potrzebujemy dobrze uzbrojonej ekipy naprawczej w postaci lutownica, cyna, papier ścierny i dużo cierpliwości. Najpierw papierem ściernym oczyszczamy miejsce lutowania – tak, żeby się pozbyć tego czym nasza fajka została pokryta w celach estetycznych. Kiedy już odnajdziemy tę warstwę, najczęściej jest to mosiądz, podgrzewamy to miejsce lutownicą i rozprowadzamy topnik. Kolejną czynnością jest pocynowanie, jako że fajka nie jest sprzętem elektronicznym nie obowiązują nas normy, a jedynym kryterium jest trwałość. Zapewniam, że lutowanie, zawsze będzie estetyczniej wyglądać niż pokrycie taśmą.

 

Kolejną często występującą wadą jest starcie się gwintów. Można to bardzo łatwo naprawić. Za pomocą taśmy izolacyjnej. Czyścimy pozostałości po gwintach jedną część obwijamy taśmą tak żeby „było jej o jedno nawinięcie za dużo”. Następnie szukamy ciężkiego człowieka oraz coś twardego w stylu płytki chodnikowej. Spasowujemy dwa elementy, tak żeby delikatnie się trzymały... i każemy ciężkiemu człowiekowi oprzeć całą masę ciała na tym punkcie. Jak to zrobić, żeby nie uszkodzić fajki? Po pierwsze – element mniejszy pod większym, po drugie trzymamy element większy możliwie najbliżej elementu małego, jednak tak, żeby zapewniał nam jakiś punkt podparcia, po trzecie staramy się zachować kąt prosty pomiędzy prasowanymi elementami, a ziemią.

 

Jeżeli zgubiliście kulkę z zaworka to też nic strasznego się nie stało. Tylko nie idźcie na łatwiznę i nie bierzcie kulek  od pistoletów zabawek. Lepiej jest rozebrać łożysko do ośki w rowerze. Tylko nie rozkręcajcie w tym celu starego roweru tylko kupcie nowe, ponieważ od starego fajka zacznie pachnieć smarem, a uwierzcie na słowo ten zapach ciężko wyplenić.

 Węże zwykle nieszczelności miewają przy łączeniu elementów. Tutaj o ile mamy wąż z frotką dobrze radzi sobie taśma izolacyjna, natomiast jeżeli nie, można próbować z taśmą dwustronną, ale przygotujcie się na dużo prób ponieważ nie jest to łatwa metoda. Nie używajcie butaprenu ponieważ jest to najprostszy sposób, żeby się naćpać.

 

Zbitych dzbanów i chybuchów jak napisałem już wcześniej nie warto naprawiać. Idzie, ale po co się truć.

 

Tak więc opisałem, wszystkie możliwe usterki naszej fajki, które jesteśmy w stanie i jest sens naprawiać.

  

Autor: klawiszowy

 
Dodaj link do:www.wykop.plwww.dodajdo.com
lotus elise