Miejsce na twoją reklamę.



Który tytoń lubisz najbardziej?

Fumari
Fantasia
Fusion
Romman
Starbuzz
Tonic
Inny

O smakach inaczej...

Każdy z nas chce rozpalić shishe idealną, czyli aby wydobywał się gęsty, biały dym, paliła się długo i przede wszystkim smakowała jak najlepiej. Każdy z nas pali shishe głównie dla przyjemności, czasami także dla towarzystwa, a kiedy indziej dla zabawy. I prazktycznie za każdym razem jak z kimś palę słyszę teksty typu: „ten banan nie smakuje jak banan”, „to jabłko smakuje jak anyż”, „to przecież nie jest smak coca-coli” itd. Dlaczego pomimo deklaracji producentów smaki te aż tak się różnią?

 

Jak ktoś zauważył, mając mocny katar nie czujemy smaku. Dlaczego? Bo 90% smaku to właśnie zapach, język pozwala nam tylko wychwycić czy potrawa jest dobrze doprawiona, a wzrok pozwala nam ocenić czy na dana potrawa wygląda apetycznie, bo na pewno wielu z was woli spożyć pięknie przygotowany i ozdobiony posiłek jak z reklamy, niż jakąś jednobarwną, kleistą breję i nieważne w tym wypadku jest, że obie rzeczy smakują dokładnie tak samo. W ocenianiu smaków tytoniów musi polegać tylko na swoim węchu, bo to w końcu dym, a nie żaden płyn czy pokarm. W dodatku jedyny zapach, który wdychamy nosem aby poczuć zapach, to ten dym, który uwalnia się obok palenia, a nie ten który wdychamy ustami (w ustach nie posiadamy receptorów węchu). 

Zatem jak zmienić smak tytoniu z siana na np. jabłko? Stosuje się po prostu aromaty, mniej więcej podobne do tych, które wlewa się do ciast, aby polepszyć ich smak. I tu właśnie jest problem, w wypadku ciast aromaty polepszają smak, bo większość smaku już jest w cieście, trzeba tylko „podciągnąć” te najbardziej rozpoznawalne zapachy. Dlatego aromaty odwzorowują tylko charakterystyczne zapachy/smaki i nie są odpowiednikiem 100% dokładnego smaku. Dlatego tytoń cytrynowy pachnie jak domestos, miętowy jak mentosy, bananowy jak syrop itd. Wymieniać można w nieskończoność i zawsze znajdzie się jakiś argument dlaczego dany smak nie jest dokładnym odwzorowaniem. 

Inną sprawą jest też nastawienie palącego. To prawda, że paląc jabłko chcielibyśmy poczuć smak tego jabłka, paląc cytrynę chcielibyśmy poczuć cytrynę, paląc czekoladę — czekoladę itd. W psychice nastawiamy się już na odbiór znanego nam smaku i wiemy czego powinniśmy się spodziewać. Jesteśmy rozczarowani, kiedy nie otrzymujemy tego, na co czekaliśmy. Dlatego paląc tytoń o „egzotycznym” smaku (taki którego nie mieliśmy okazję spróbować wcześniej w postaci prawdziwego owocu/potrawy) nie oceniamy go porównując sztuczne aromaty do prawdziwego smaku. Taką ocenę zostawiamy na koniec i jest ona bardziej oparta na guście, więc oceniamy czy smakowało mi czy nie.

Nadruk na opakowaniu informujący o owocu powinien być tylko informacją czego mamy się spodziewać. Dla jabłek powinniśmy czuć słodki smak, dla pomarańczy kwaśnosłodki, dla mięty orzeźwiający itd. Głupotą jest sądzić, że smak tytoniu będzie w 100% tak samo smakować, jak prawdziwe jabłko lub pomarańcz. Niestety niektórzy tak sądzą.

 

Autor: Adam "zwierzak" Strojek

 
Dodaj link do:www.wykop.plwww.dodajdo.com
Ubrania Ciążowe