Miejsce na twoją reklamę.



Który tytoń lubisz najbardziej?

Fumari
Fantasia
Fusion
Romman
Starbuzz
Tonic
Inny

Romans z shishą

Fajka wodna? A co to takiego?- zapytałam, gdy po raz pierwszy usłyszałam o tej machinie. Po ogólnym objaśnieniu „z czym to się je”, stwierdziłam, że to jednak nie dla mnie. Ogromny dym, tu ciągnąć, wydmuchiwać, jakieś bąble lecą, co to w ogóle ma być? Ja, naczelny wróg palenia nr 1 miałabym palić shishe?! Wolne żarty… Próbując pierwszego papierosa tylko utwierdziłam się w swoich przekonaniach, że nigdy nie zapalę.

 

Minęło kilka lat i trafiłam na imprezę, której gwoździem programu była shisha. Nie ukrywałam swojego zniesmaczenia przyglądając się temu całemu śmiesznemu ceremoniałowi z nabijaniem cybucha i rozpalaniem węgielków.

Wszyscy byli dziwnie podekscytowani oczekując na swoją kolej w zaciągnięciu się słodkawym aromatem. Na początku wzbraniałam się przed spróbowaniem… Do momentu gdy poczułam unoszący się w powietrzu aromat, a widoczność spowodowana gęstym, białym dymem spadła do minimum.

Zdecydowałam się zapalić. Fanfary, pierwszy wdech i… potworny kaszel. Rety, umieram! Miało być tak pięknie a ja się duszę. Co jest grane? Po krótkim instruktażu, spróbowałam ponownie. Wdech, wydech i cudny dymek. Zakochałam się. Po powrocie do domu przeczytałam chyba wszystkie dostępne w sieci informacje dotyczące shishy i wiedziałam, że to nie może się skończyć. Mój romans z shishą dopiero się zaczął.

Minęło kilka lat i próbowałam już wiele gatunków tytoniu, lecz każda wyprawa by spróbować nowych smaków jest moją małą przygodą.

 

Cóż, nigdy nie warto mówić nigdy. Szczególnie, gdy można spróbować czegoś nowego, mimo, że niejednokrotnie wygląda bardzo egzotycznie ;-)

  

Autror: niesubordynacja

 
Dodaj link do:www.wykop.plwww.dodajdo.com
Ubrania Ciążowe