Miejsce na twoją reklamę.



Który tytoń lubisz najbardziej?

Fumari
Fantasia
Fusion
Romman
Starbuzz
Tonic
Inny

Rozpalanie węgli

Palenie sziszy to czysta i prosta czynność. Jedyną trudnością, jaką napotykamy, jest rozpalenie węgielków – bez tego się nie obędziemy, a czynność ta jest z tych bardziej brudnych i czasem skomplikowanych – w zależności od miejsca, w którym przebywamy z fają. Na szczęście – człowiek w potrzebie zawsze da radę. A, poza tym, kto będzie parzył sobie palce zapalniczką? To rozwiązanie jest głupie, tracimy przy nim czas i poczucie bezpieczeństwa.

 

Kemping zwykle kojarzy się z piwem i frytkami, dla nas może być doskonałą okazją do chilloutowego palenia. Niestety, w takich warunkach rozpalenie węgla może nie należeć do najprostszych czynności. Jednak można zastosować tu pradawną metodę – ognisko. Nie za duże, łatwe do zgaszenia, z dala od drzew. Przy tym sposobie należy bardzo kontrolować stan węgla – wyjąć go zaraz po tym, jak cały zrobi się szaro - czerwony. Jeśli mamy w domu kominek, można użyć go do rozpalenia, jednak należy bardzo uważać, bo temperatura panująca wewnątrz jest bardzo wysoka.

 

Jeśli palimy w ogrodzie, najlepszym rozwiązaniem staje się grill, trochę dłuższa w stosunku do ogniska, ale bezpieczna metoda. Wtedy spokojnie czekamy na efekt. Na podobnej zasadzie urządzam „grilla” na zewnętrznym parapecie. Kładę małą, okrągłą świeczkę – tzw. podgrzewacz, na to mały ruszt od grilla, a na niego węgielek.

 

Świat idzie do przodu, technologia dotyka nawet tak starych tradycji, jak palenie sziszy. Modernistycznym i zdecydowanie najciekawszym rozwiązaniem podgrzewania węgli jest użycie… mikrofalówki. Trwa to około półtorej minuty, dłużej będziemy sprzątać sprzęt. Należy liczyć się z ewentualnymi uszkodzeniami, wiec próbę należy wykonać na starej, nieużywanej maszynce.

 

Autor: Franciszek Budzbon

           

           

 
Dodaj link do:www.wykop.plwww.dodajdo.com
Ubrania Ciążowe